![]() |
| Foto: Luana Ferroni / Educ.ar |
Komunikacja przemocowa. Wyobrażamy sobie, że to tylko krzyk. Nic bardziej mylnego.
Dorosłe kobiety. A jednak role wciąż jasno określone. Jak to bywa w wielu rodzinach.
I niby tylko zwykła rozmowa. A zdania różne. I to w związku z tematem, który wystarczyłoby nieco zgłębić, doczytać. Bo samo doświadczenie wynikające z wieku nie przesądza jeszcze o słuszności postępowania.
– Nie mądrzyj się! – mówi ta starsza do młodszej.
Zasmucające. Węzeł, który nie został przerwany.
-----
Ktoś powiedział, że jesteśmy pokoleniem konfrontacji. Nie rozumiałam. Choć kontekstem było zapewne coś innego niż to, o czym myślę teraz a co przyszło wraz z doświadczeniem macierzyństwa.
Jako matka nie weszłam w schemat polegający na poddaniu się nieproszonym radom i niechcianej pomocy. Świadomie. Szukałam i nadal szukam rozwiązań na własną rękę. Podejmuję własne wybory rodzicielskie.
Czasem jednak zastanawiam się, czy gdyby nie to, miałabym szansę się przekonać, jak bardzo ścierają się dziś różne postawy, style wychowawcze? Wynikające chociażby z różnicy pokoleń…
Socjologowie odnotowują, że właśnie dorosło pokolenie, któremu rodzice powtarzali, że „są ważni i że ich potrzeby mają priorytet przed innymi, ale też traktowali ich – otóż to! – poważnie. Zamiast wychowywać ich za pomocą pasa, rozmawiali z nimi, negocjowali. Nawet pytali o radę, gdy szło o komputery, Internet czy poważniejsze zakupy do domu”. (…) Charakterystykę owego pokolenia uzupełniać może stwierdzenie, że będące w pewnym sensie partnerami dzieci „powszechnie mają też trochę więcej wiedzy psychologicznej niż rodzice. Doskonale rozumieją, co to szantaż emocjonalny, nadodpowiedzialność, uwikłanie emocjonalne i tak dalej”.*
Aż chciałoby się zapytać: a co z tymi, którzy w dorosłość wkroczyli w latach wcześniejszych? Łatwo jest generalizować.
Ja z pewnością reprezentuję pokolenie spod znaku „dzieci i ryby głosu nie mają”. Śmiem jednak twierdzić, że ktoś, komu odbiera się głos albo zamyka w określonej roli, z czasem ten głos odzyskuje. Świadomego życia można się nauczyć, takie też – może stać się osobistym wyborem.
-----
Konfrontujemy ze sobą różne rzeczy. To, co mamy w głowach, z tym, co przynosi ze sobą świat i inni ludzie. Ale i do konfrontacji warto być gotowym. Bo bez niej trudno o prawdziwą zmianę. Żal mi tych, którzy nie znajdują w sobie na nią odwagi.
Dzieci dają nam drugą szansę.
*Cytowane fragmenty pochodzą z artykułu „Pokolenie niezgody” („Polityka”, nr 47/2017).

0 comments
Prześlij komentarz