wtorek, 25 czerwca 2013

O tym, jak uwięziliśmy przyrodę w klatkach naszych myśli

O tym, jak uwięziliśmy przyrodę w klatkach naszych myśli  - Czytaj więcej »
Zmieniona rzeźba terenu, ścieki spływające prosto do morza, zaśmiecone plaże, wysypiska, brak wody, świecące pustkami hotele – w ten sposób nie myślimy o wyspach, na których spędzamy upragnione wakacje. A może warto. Wyspy Kanaryjskie, Majorka, Tajlandia czy Wietnam to miejsca dobrze nam dziś znane. Wybieramy się w daleką podróż, właściwie nie przygotowując się na żadne niespodzianki: będą jednakowe hotele, plaże zastawione przez leżaki, kontynentalne menu i stragany pełne pamiątek dla turystów. Czy w ofertach all-inclusive jest coś więcej do odkrycia? Z drugiej strony, można się zastanawiać, jak wygląda prawdziwe życie osób mieszkających w tzw. egzotycznych krajach. My, czyli ludzie z zewnątrz, niewątpliwie postrzegamy je jako inne albo autentyczne, nieskażone cywilizacją, bo za tym w nużącej codzienności tęsknimy. Osobiście, śmiem wątpić, czy tak tam jest na co dzień.

Czytaj więcej »

poniedziałek, 17 czerwca 2013

O modzie na... jedzenie w biegu, i sztuce tworzenia burgerów

O modzie na... jedzenie w biegu, i sztuce tworzenia burgerów - Czytaj więcej »
Foto: arch. pryw. W 2013 roku w Warszawie jeszcze nie ma wiele takich miejsc. To, które znajduję na Mokotowie, jest swoistym rodzynkiem w cieście. A może jaskółką niosącą zmiany. To tzw. slow food. Owszem, jest on przeciwieństwem fast foodu, przeznaczonego dla tych, którzy lubią zjeść szybko, w biegu. Ale z menu nie wyklucza hamburgerów. Tego typu knajpę znajduję na warszawskim Mokotowie. Lokal jest niewielki – w tym celu zaadaptowano blaszak, w którym wcześniej mieściła się kwiaciarnia. Zimą hamburgery je się tu, z trudem znajdując miejsce w środku i podziwiając przez okno budynki po przeciwnej stronie ul. Dąbrowskiego. Zaś latem, tak jak teraz, miejsca na rozkoszowanie się ważącą prawie 150 gram bułką jest więcej – bo stoły są wystawione na zewnątrz. Co ciekawe, hamburgery, mimo ich rozmiaru, je się rękami. Założyciele, Bartłomiej Pirkel i Adam Zakrzewski, nie zamierzają tego zmieniać. Jak przyznaje pierwszy z nich, wręcz uczą oni swoich gości odpowiedniej techniki jedzenia.

Czytaj więcej »