czwartek, 24 października 2019

O wchodzeniu w nowe środowisko

O wchodzeniu w nowe środowisko - Czytaj więcej »
Czasem książka przynosi słowa, tak jakby wydzierała nam je ze środka serca. Zupełnie niespodziewanie. Tę, którą mam na myśli, przeczytałam tylko raz. A do jej fragmentów wracałam wielokrotnie. Jest starsza niż ja. Kalendarz „Naszej Rodziny” na rok 1973, wydany przez księży pallotynów. Wreszcie ją zwróciłam. Jeden z tych fragmentów znalazłam ostatnio w plikach roboczych bloga, leżał tu od dawna. Jak niepotrzebny plik. Kto mnie przekona, że słowa nie są ważne? Zwłaszcza jeśli rezonują z codziennym życiem...?!

Czytaj więcej »

piątek, 18 października 2019

O sadzeniu drzew i modzie na nieśmiecenie

O sadzeniu drzew i modzie na nieśmiecenie - Czytaj więcej »
– Nie zrywaj tych liści, bo roślina żyje...! Brzmi niewiarygodnie?! Ależ skąd. Nie dla dziecka. Słowa są autentyczne. Byłam kiedyś świadkiem podobnej scenki, przechodziłam akurat obok. To tak, jakby powiedzieć dziecku: – Nie bij, to boli. Tłumaczenie, że jest związek przyczynowo-skutkowy . Przedszkolaki dopiero do tego dorastają. Z drzewami, jak z bólem, jest podobnie.

Czytaj więcej »